Kilka słów od moich byłych pacjentów

gabinetkamykzielony@gmail.com

Dziękuję za nadesłane opinie

 "Praca w zawodzie psychoterapeuty jest ciągłym zderzeniem z nieznanym. Nigdy nie możemy powtórzyć naszej ostatniej sesji; z każdym musimy od początku zastanawiać się, jak nawiązać sensowną rozmowę, jak możemy pomóc. Ciąży na nas odpowiedzialność. Jeśli źle się wyrazimy, nasze słowa pozostaną wyryte w umyśle pacjenta. Nieustannie stajemy oko w oko z naszymi ograniczeniami i słabościami, jesteśmy pod stałą wewnętrzną presją, by być ze sobą jak najszczersi i jak najuczciwsi i musimy długo czekać na pojawienie się głębokich zmian; zmian, które niekiedy ujawniają się dopiero po zakończeniu terapii." Nancy McWilliams

“Do Pani Alicji trafiłam już w stanie, gdy wiedziałam, że sama nie poradzę sobie z problem, z którym się mierzyłam. Miałam wrażenie, że utknęłam na dobre w miejscu w mojej głowie, które ustawicznie wciągało mnie coraz głębiej w przekonanie, że jedyne wyjście z tego miejsca to śmierć. Z każdym dniem byłam coraz bardziej zmęczona utrzymywaniem siebie przy życiu. Racjonalnie - moje życie było stabilne, zwykłe, jednak ilość negatywnych emocji, jakie przewinęła się przez całe moje życie zgromadziła się w tym jednym przerażającym miejscu w mojej głowie. Z każdą sesją było coraz trudniej. Czasem miałam wrażenie odrętwienia i nie potrafiłam nic więcej, niż siedzieć na kanapie z moimi myślami i płakać. Po pewnym czasie zauważyłam, że dzień lub dwa po sesji, było na krótką metę gorzej, ale potem zaczęłam się wynurzać z tej smolistej otchłani, w której topiłam się przez tyle miesięcy. Pierwszy przebłysk na powierzchni, drugi. Terapia odbywała się od sesji do sesji, tydzień po tygodniu wychodziłam na brzeg, gdy zaczęłam rozumieć dlaczego to jezioro stało się smolistą mazią wciągającą mnie jak ruchome piaski. Zaczęłam nazywać rzeczy po imieniu, kwestionować wszystko, czego kurczowo trzymałam się całą młodość, a w rezultacie oczyścić to miejsce, jednak to jeszcze nie był koniec. Tak to wyglądało w metaforycznym wymiarze, w rzeczywistości podjęłam szereg decyzji, które były ryzykowne, ale długodystansowo, opłacały się. I to bardzo. Przykładem może być zmiana pracy: powiedziałam mojemu szefowi, że jestem gitarą, którą on kopie przydrożne rowy i dlatego muszę iść dalej. Byłam przerażona wielką zmianą życiową, ale to był tylko efekt uboczny wyjścia z mroku. Jednak to nie był koniec. Pierwszą terapię przerwałam myśląc, że już wszystko jest ok, że odnalazłam równowagę i podejmę kolejne kroki bez strachu i poczucia uwięzienia we własnej rzeczywistości mojej głowy, która ustawicznie, choć podświadomie ciągnęła mnie w jeszcze gorsze miejsca niż to, którego doświadczyłam wcześniej. Zdając sobie z tego sprawę podjęłam kolejną terapię. Tym razem byłam w stanie można by powiedzieć, że… zwyczajnym. Mój umysł meandrował po wodach, które znał doskonale, wszystko wydawało się być bardzo stabilne. Wtedy okazało się, że mam pracować z domu do odwołania, co ucieszyło mnie w pierwszym momencie, bo to oznaczało jakby takie mini-wakacje, ale nadal trzeba się było gimnastykować umysłowo, ale fizycznie tylko w jednym, zamkniętym miejscu. Wtedy zdałam sobie sprawę, że stan odpoczynku umysłowego przychodzi podróżując, spotykając się z ludźmi i czerpiąc energię z ruchu - i w fizycznym i tym metafizycznym znaczeniu. Zrozumiałam, że czuję się jak w więzieniu i budzi to we mnie przerażająco znajome odczucia, zaczęłam uciekać poniekąd trochę na oślep. Jednak moment był dogodny: nie zmagałam się z niczym poważnym, więc może warto zmierzyć z miejscem, którego bałam się jeszcze bardziej, niż rozpaczy: pustką. Pani Alicja odegrała tu dużą rolę nie tyle prowadząc mnie przez tą przestrzeń, ale również w zrozumieniu skąd ta wielka wyrwa się wzięła. Nie podróżując wcale, odbyłam największą podróż życia - w głąb siebie. Jak się okazało, było trudniej niż za pierwszym razem. Zrozumiałam bowiem, że nie widzę jakiejkolwiek wartości w swoim istnieniu jako osoba i nie wiedziałam nawet skąd się to wzięło. Było to jakby wrośnięte w moją przestrzeń myśli - jak stała, która jest - Bóg wie czemu, ale jest i jest używana ustawicznie w najmniej oczekiwanych momentach. Więc dzięki Pani Alicji, zrozumiałam, że nie widzę swojej wartości i że nie widziałam nic w tym nienormalnego czy złego: jestem nic - tak po prostu. Idąc dalej zrozumiałam dlaczego tak myślę, co więcej jak to zmienić.
I tak szczęśliwie, 3 miesiące temu zakończyłam terapię jako dorosła osoba - tak zdecydowanie nigdy wcześniej nie uważałam i nie widziałam siebie jako dojrzałej osoby, bo zawsze było coś, co pchało mnie do tego poczucia nieuleczalnej krzywdy, która stała się moim drugim ja. Dzięki terapii, mam to już za sobą i choć nie ukrywam, że zawsze z tyłu głowy mam poczucie, że w razie czego mogę w każdej chwili wrócić do terapii, to wiem, że to była najlepsza decyzja, jaką podjęłam.
Bardzo gorąco polecam. I dziękuję z serca.” Beata, Wielka Brytania

“Do Pani Alicji trafiłam niespełna trzy lata temu z ciężarem bardzo trudnej historii i kompletną nieumiejętnością odnalezienia się w teraźniejszości, więcej, życia nawet.
Z nią skutecznie buduję swoją tożsamość i przyszłość, dzięki żywej więzi, która zaistniała między nami, bo to w więź wcześniej nie nauczyłam się wchodzić.
To doświadczenie stało się dla mnie możliwe zarówno dzięki empatii i autentycznej delikatności mojej terapeutki, jak i jej zdolności do oswajania mnie ze słowami i opiniami, zbyt trudnymi, by mierzyć się z nimi bez bliskości.
W płomienny sposób wyrażała zawsze zarówno swoją zgodę jak i niezgodę dla moich myśli i postaw, na przemian otulając małe dziecko we mnie i na mnie się złoszcząc.
Dzięki Pani Alicji poczułam, że nie jestem ani święta, ani grzeszna i ani beznadziejna, ani świetna. Jestem po prostu zwyczajnie warta tego by kochać siebie i być przez innych kochaną, ze wszystkim, co mi się w życiu przydarzyło i z całym gniewem, jaki noszę w sobie na siebie i innych.
Mam nadzieję, że kończąc terapię, będę umiała bardzo mocno kochać to życie, które nie jest ani dobre, ani złe - jest po prostu wszystkim, co posiadam. Skoro niczego poza nim do szczęścia nie potrzebuję, co ze zdumieniem odkrywam dzięki mojej terapii.” Katarzyna, Niemcy

“Droga Pani Alicjo! Piszę do Pani aby podziękować za swoją terapię i Pani ogromny myślę wysiłek. 3 i pół roku pracy. Jestem Pani bardzo wdzięczny. Wiem, że trochę mi zajęło aby wreszcie napisać i podziękować zamiast np. mieć pretensje, że tak długo to trwało i w ogóle jak już kiedyś zrobiłem.
Naprawdę z głębi serca szczerze Dziękuję. Dzisiaj wiem, że ta terapia, którą udało się Pani przeprowadzić i sprawić jakoś, że w niej wytrwałem tak długo, była dla mnie początkiem drogi. Bez tej naszej pracy pójście dalej byłoby w ogóle niemożliwe. To, że ja Pani zaufałem i udało mi się siebie zmienić - to Pani ogromna zasługa. Nie było to łatwe.
Bez tej naszej pracy - nie trafiłbym do ACA 12 steps ani nigdzie indziej bo bym w ogóle nie zrozumiał o czym oni mówią. Pamiętam dobrze jakim zaskoczeniem było dla mnie zobaczyć i zacząć rozumieć co w ogóle wydarzyło się w moim dzieciństwie i moim życiu.
Wszystko dobrze, nie popadam już w depresję:)
Terapię którą razem zrobiliśmy widzę dzisiaj jako najciekawszą i najbardziej owocną i fascynująca zarazem podróż jaką kiedykolwiek odbyłem - była to podróż w głąb siebie - a nie za granice:)
Powinienem właściwie pisać do Pani codziennie:) ale nie chcę zawracać głowy. Efekty naszej pracy widzę codziennie. wszystko to, o czym rozmawialiśmy sprawdza się. Miała Pani rację wielokrotnie. Głupio mi, że kiedyś zasypywałem Panią pretensjami. Jeszcze raz za to przepraszam. Wiem, że Pani wie że to było jakieś tam odreagowanie na autorytetach i moje pretensje tak naprawdę nie były do Pani tylko do systemu, ale skierowałem je w Pani strone - niesłusznie. Wracam myślami do naszej terapii praktycznie codziennie. Cokolwiek czytam, jakie to by nie były mądrości odnośnie pracy nad sobą - to mówią one właściwie dokładnie to co mówiła Pani.
Zawdzięczam Pani bardzo dużo. czasami nie mogę się nadziwić jak bardzo jestem innym człowiekiem dzisiaj w porównaniu do tego jak zaczynaliśmy pracę. Może być Pani z siebie dumna. Wytrzymała Pani za mną ponad 3 lata i dzięki Pani ja się zmieniłem.” Konrad, USA

“TERAPIA czy jest ona kluczem??W moim przypadku była kluczem do prawdy, jaką odkryłam o sobie. Pomogła bardzo w dalszym życiu, które przecież się toczy,ale nie zawsze dla wszystkich tak samo, myślę tutaj o własnej wartości i swoich prawach.W moim przypadku ja “moich praw nie miałam”,bo przecież byłam w moim poczuciu najmniej ważna, albo wcale.Terapia nauczyła mnie innego patrzenia na świat, ludzi i rzeczywistość. Dzięki terapii mogłam poznać swoje słabości, ale co najważniejsze wiedzieć dlaczego je mam i je zrozumieć, a co za tym idzie je pokonać . Zrozumieć swoje zachowanie,ale też wiedzieć z czego to wynika.Potem jest łatwiej dokonać wyboru.Nie jestem w stanie przewidzieć wszystkiego ,ale dziś mam kontrolę nad tym, co robię, umiem wybrać z korzyścią dla siebie, powiedzieć “NIE”i co najważniejsze poznałam co to radość.Ten “DZIAD”,który mnie blokował dziś już tylko mi się przygląda. Pani Alicjo dziękuję Pani bardzo za wszystko i Panu Bogu, że stanęła Pani na mojej drodze.” Ewa, Hiszpania

“Sesje z Panią Alicja zaczęłam już kilka lat temu, więc dzięki temu mogę z całą pewnością powiedzieć, że jest to osoba niesamowicie ciepła, optymistyczna i wprowadzająca spokój do mojego życia. Pani Alicja pomogła mi spojrzeć na świat z innej perspektywy, delikatnie tłumacząc zagadnienia związane z moją przeszłością, zawsze skupiając się na problemach, jakie miałam w teraźniejszym życiu, ale w sposób bardzo subtelny, poruszając tematy, które czasami sama przed sobą skrywałam. Pani Alicja skupia się na osobie - śledząc moje zachowania i emocje, zawsze stara się podpowiedzieć, analizuje i szuka rzeczywistego problemu, naprawdę zagłębiając się w moje odczucia i pomagając mi nazywać mi moje własne emocje i je zrozumieć. Oczywiście jak to pewnie na niejednej terapii bywa, mieliśmy przerwę. Zrezygnowałam, uważając, że jest już wszystko w normie. Po jakimś czasie wróciłam. Ze strony Pani Alicji, tak samo jak wcześniej otrzymałam fachową pomoc i wsparcie. Szukając terapeuty, ważne jest, żeby czuć się swobodnie i wiedzieć, że można danej osobie zaufać i się przed nią otworzyć. I z całego serca, w tym miejscu mogę polecić konsultacje w gabinecie Pani Alicji, bo chyba jeszcze nigdy obca osoba nie okazała mi tyle sympatyczności i pomogła zaakceptować samą siebie, zachowując przy tym pełen profesjonalizm, wykorzystując swoje kompetencje i doświadczenie.”Ania Szwajcaria

“Do Pani Alicji zgłosiłam się w momencie, gdy zrozumiałam, że nie umiem dobrze żyć. Nieustannie towarzyszyły mi trudne emocje takie jak samotność, lęk, smutek, stres i zagubienie. Zajęło mi trochę czasu otworzenie się. Pani Alicja przez pierwsze miesiące wykazała się ogromną cierpliwością do przepełnionej płaczem i bólem mnie. W pierwszych miesiącach nie widziałam wyraźnego postępu w terapii, ale czułam, jeszcze nie rozumiejąc zbyt wiele, pewny rodzaj ulgi. To, co natomiast rozumiałam od pierwszego spotkania to było to, że po raz pierwszy rozmawiałam z kimś, kto mnie uważnie słuchał i nie pozwalał mi chować się za wymówkami, które utrwalały moje trwanie w złych sytuacjach. Po kilku miesiącach udało mi się zauważyć duży krok, którego nie dostrzegałam stawiając go. To był moment nie tylko pierwszego przełamania się mojej otoczonej murem duszy, ale też mojego świadomego zaufania do metod Pani Alicji. Od tego momentu moja terapia nabrała dla mnie jasności i zaczęła dawać mi widoczne i odczuwalne efekty. Pani Alicja zachęciła mnie również do uważnej pracy nad sobą pomiędzy sesjami, to były swojego rodzaju sugestie ‘’zadań na czas wolny’’ - polecała mi książki, sugerowała ćwiczenia, przygotowywała mnie do różnych sytuacji rozbudzając we mnie coraz to pozytywniejsze reakcje na ‘’traumatyczne’’ dla mnie wydarzenia. Nasza wspólna praca z moimi utrwalonymi reakcjami, była połączona z odkrywaniem blokujących i schematycznych działań charakteryzujących moja osobowość, doprowadziła do usunięcia niektórych z nich lub nadania im nowego, konstruktywnego wymiaru. Terapia z Panią Alicja to nie tylko praca nad przeszłością, ale także bardzo pięknie poprowadzony wielowymiarowy rozwój osobisty i przygotowanie na lepszą przyszłość, której będąc tutaj szukamy.” Olga Włochy

“Mimo czułych miejsc, jakich dotyka psychoterapia, mimo wysiłku i pracy, jaką trzeba włożyć w swój rozwój, zawsze czekam z radością na kolejną sesję z P. Alicją, z wiarą w jej doświadczenie, ale także z coraz większą wiarą w siebie.” Paulina Francja

“Terapia z Panią Alicją przyniosła bardzo pozytywny rezultat, pomogła mi rozprawić sie z przeszłością i odnaleźć siebie na nowo. Nauczyłam się zauważać i zmieniać schematy w których żyłam, co sprawiło że stałam się niezależna i pewniejsza siebie. Pani Alicja przeprowadziła mnie przez tą transformację z ogromną empatią i zrozumieniem, a jej wiedza i profesjonalizm sprawiły że czułam się bezpiecznie i pewnie. Polecam z całego serca.” Joanna, Norwegia

“Panią Alicję poznałam w 2011, w trudnym dla mnie momencie życiowym. Byłam na emigracji, pierwszy zachwyt nowym krajem i euforia już minęły. I nagle znalazłam się całkiem sama. Wszystkie stare lęki i problemy wróciły zwielokrotnione i nie byłam w stanie sobie z nimi poradzić, ani chyba nawet ich nazwać. Zdecydowałam się na terapię i trafiłam do pani Alicji. Początek tego procesu wcale nie był łatwy, ale warto zaufać terapeucie, bo pani Alicja ma wieloletnie doświadczenie, również w terapii online. Potrafi zbudować relacje i stworzyć wewnętrzne miejsce spotkań, a to że cały proces odbywa się przez Internet jest dodatkową zaletą.
Z perspektywy czasu jestem jej ogromnie wdzięczna, za to, że przy mnie była w tych najtrudniejszych momentach poznawania siebie, konfrontacji z przeszłością, zaleczania ran i zmiany. I z całą pewnością wiem, że nie byłabym w życiu tak spełniona i szczęśliwa, gdyby nie terapia. ” Monika, Holandia

“Do szukania pomocy psychologa zmusiły mnie problemy ze zdrowiem, miałam bóle głowy, problemy ze snem i depresję, musiałam brać leki. Mieszkałam wtedy w Holandii, znalazłam Panią Alicję przez internet. Moje zaufanie wzbudziło zdjęcie Pani Alicji i konkretne, rzeczowe informacje o gabinecie. Terapia trwała 3 lata, sesje - 2 razy w tygodniu. Lekko nie było, ale dzisiaj mogę powiedzieć, że to było najlepsze, co mogło mi się przytrafić. Do dziś pamiętam spokojny i kojący głos Pani Alicji, to co mówiła. Pani Alicja jak pracowała ze mną, jak wyjaśniała, tłumaczyła pomagała mi zrozumieć, zostanie ze mną na zawsze. Dziś już minęło parę lat od zakończenia terapii, wróciłam do domu do Polski, prowadzę własną Pracownię krawiecką. Szycie to moja pasja. Pani Alicja pomogła mi to dostrzec. Moje życie jest teraz takie jak ja chcę a nie moje lęki. Pani Alicja pomogła mi nauczyć się jak dbać i troszczyć się o siebie, pomogła dostrzec moje potrzeby. A tak na zakończenie i w ogóle, Pani Alicja jest naprawdę dobra w tym, co robi. Polecam z całego serca!” Irena, Holandia

“Dzięki terapii Pani Alicji bardziej dojrzałam. Myślę że jestem mądrzejsza życiowo. Polecam każdemu, kto nie miał możliwości wynieść tych mądrości z domu. ” Dorota Austria

“Kiedy trafiłam na terapię przy życiu trzymały mnie leki psychotropowe. Czułam pustkę, frustrację i rozgoryczenie. Było we mnie bardzo dużo agresji, którą kierowałam w stosunku do siebie. Tymi atakami unicestwiałam się każdego dnia.
Po pięciu miesiącach pracy z Panią Alicją odstawiłam ‘’tabletki szczęścia’’.
Chociaż dorastałam w domu z problemem alkoholowym nigdy nie utożsamiałam się z DDA. Pani Alicja uświadomiła mi schematy myślowe wokół których się poruszam. Uświadomiła mi moje fałszywe przekonania, które ciągną mnie w dół, które odbierają mi odwagę i chęć do życia. Dzięki Pani Alicji zrozumiałam, że żyję z opaską na oczach.
Pani Alicja jest niezwykle mądrą, empatyczną i cierpliwą osobą. Czuję się przy Niej swobodnie. Tak jak to bywa w terapii wiele razy pojawiał się we mnie opór i złość na to, że wszystko nie idzie w takim tempie, jakbym sobie tego życzyła. Pani Alicja pomogła mi wytrwać w chwilach zwątpienia. Otworzyła przede mną świat do którego nie miałam dostępu w swoim dorosłym życiu. Dzięki Pani Alicji znalazłam w sobie odwagę by zacząć swój własny biznes, a moje relacje z bliskimi bardzo się poprawiły. Rozmowy z Panią Alicją sprawiają, że coraz lepiej radzę sobie również w relacji z samą sobą, a w moim życiu jest to najtrudniejsza z relacji.
Polecam z całego serca! ” Justyna, Norwegia

Z tego miejsca czułą myślą ogarniam również tych, którzy nie byli zadowoleni z terapii ze mną. Nie ukrywam, że tacy Pacjenci też byli. Bardzo chciałabym, aby wszyscy kończyli terapię z poczuciem wdzięczności w sercu. Niestety to nie jest możliwe. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy w pracy ze mną przeżyli rozczarowanie, gniew, lęk czy znudzenie. Czasem błąd leżał po mojej stronie. Na tych błędach bardzo dużo się nauczyłam i nadal uczę. Bardzo przepraszam tych rozczarowanych. Czasem niepowodzenie terapii kompletnie nie było zależne ode mnie. Nie wszyscy zdołali pokonać swój własny wewnętrzny opór. W sytuacji pomagania potrzebna jest pokora. Mam swoje ograniczenia, nie jestem wszechmocna. Z tego miejsca bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich moich Pacjentów. Dziękuje Wam za wspólną pracę. Dziękuję, że uchyliliście przede mną drzwi do swojego wnętrza. Dzięki Wam nauczyłam się lepiej rozumieć ludzi i lepiej pomagać. Alicja Henrion